5 498 100. Tyle podmiotów figurowało w rejestrze REGON na koniec czerwca 2026 roku (GUS). Pięć i pół miliona firm. A teraz spróbuj wyciągnąć z tego 200 realnych restauracji w Krakowie, do których wyślesz maila jeszcze dziś. No właśnie. Rejestr masz. Bazy — nie masz.
To jest cała pułapka słowa „baza firm". Wpisujesz je w Google i dostajesz rejestry: CEIDG, REGON, katalogi. Każdy z nich powie ci, ILE jest firm. Żaden nie da gotowej listy z e-mailami, telefonami i filtrem po branży. Ten poradnik pokazuje, jak zbudować własną, aktualną bazę firm z Google Maps — bez kodu, w czasie rzeczywistym. Zaczynamy.
Video: Scrap.io — How to Start?
📋 Spis treści
Czym właściwie jest „baza firm"?
Trzy różne rzeczy nazywamy tym samym słowem. I stąd cały bałagan.
Rejestr to urzędowy spis — CEIDG, KRS, REGON. Mówi, że firma legalnie istnieje. Kropka. Katalog (albo internetowa baza firm i przedsiębiorstw) to wyszukiwarka firm typu ALEO czy Panorama Firm — trochę danych, trochę opinii, dużo płatnych ścian. A baza prospectingowa? To twoja własna, robocza lista kontaktów: nazwa, e-mail, telefon, ocena, filtr po branży. Coś, z czego realnie wysyłasz kampanię.
Widzisz różnicę? Rejestr odpowiada na pytanie „czy ta firma istnieje". Baza prospectingowa odpowiada na „jak się z nią skontaktować i czy warto". To nie jest ten sam dokument. To nawet nie ta sama liga.
| Typ | Do czego służy | Kontakt marketingowy? |
|---|---|---|
| Rejestr (CEIDG, KRS, REGON) | Potwierdzenie statusu prawnego | Nie |
| Katalog / wyszukiwarka firm | Sprawdzenie firmy, opinie | Częściowo, zwykle płatnie |
| Baza prospectingowa | Wysyłka kampanii, sprzedaż | Tak, to jej cel |
Reszta tego artykułu jest o tej trzeciej kolumnie. Bo tej właśnie nikt ci nie da za darmo w gotowej formie.
Skąd wziąć bazę firm w Polsce? CEIDG, REGON, GUS, katalogi
Oficjalne rejestry są darmowe i kompletne. I właśnie dlatego prawie bezużyteczne do prospectingu.
Brzmi jak herezja? Popatrz na fakty. Rejestr REGON prowadzi GUS i jest jawny oraz ogólnodostępny — możesz w nim sprawdzić baza firm nip, po numerze albo po nazwie. Aktywnych przedsiębiorstw naliczono 2 875 994 w trzecim kwartale 2025 roku, czyli o 4,9% więcej rok do roku (GUS). Z czego 95,9% to mikroprzedsiębiorstwa do dziewięciu osób. Mnóstwo firm. Zero e-maili.
Struktura tego rynku też coś ci mówi o tym, gdzie szukać. Najwięcej podmiotów działa w handlu i naprawie pojazdów (17,2%), budownictwie (15,2%) oraz działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (13,8%) — dane GUS. A geograficznie? Jeden region zjada resztę: 20,1% wszystkich firm siedzi w województwie mazowieckim. Jeśli budujesz baza firm w polsce pod konkretną branżę, warto wiedzieć, gdzie ta branża realnie mieszka. Rejestr ci to policzy. Ale kontaktu i tak nie da.
Lista firm z rejestru: co dostajesz, a czego nie
Ludzie wpisują w Google baza firm ceidg licząc na gotową listę kontaktów. I co dostają? CEIDG (jednoosobowe działalności) oraz KRS (spółki) plus GUS baza firm dają ci nazwę, NIP, adres siedziby, kod PKD. To wszystko. Wpiszesz baza firm po nipie i zobaczysz status. Ale nie ma tam skrzynki mailowej sprzedaży, nie ma numeru komórki właściciela, nie ma oceny Google ani filtra „tylko firmy z formularzem kontaktowym". Lista firm owszem — kontaktów do kampanii: brak.
I tu ważna rzecz o aktualności, bo mało kto o niej mówi. Rejestr REGON aktualizuje się wtedy, gdy firma sama zgłosi zmianę. Przeprowadziła się, zmieniła telefon, zawiesiła działalność? Dopóki nie złoży wniosku, w rejestrze wisi stara informacja. GUS zresztą wprost to zaznacza: aktualność danych zależy od realizacji obowiązku zgłoszeniowego przez podmioty. Czyli od dobrej woli setek tysięcy przedsiębiorców. Powodzenia. To dokładnie ta luka, którą wypełnia ekstrakcja z Google Maps — bo wizytówkę firma aktualizuje dla klientów, nie dla urzędu.
Do tego dochodzą katalogi i płatne bazy: baza firm Business Navigator, biznes.gov.pl (oficjalna wyszukiwarka CEIDG+KRS, numer jeden w Google), MGBI. Zbierają dane z tych samych rejestrów. Świetne do due diligence. Kiepskie do wysyłki 2 000 maili w poniedziałek.
| Źródło | Co zawiera | E-mail / telefon marketingowy | Eksport masowy | Aktualność |
|---|---|---|---|---|
| CEIDG | Jednoosobowe działalności | Nie | Ograniczony | Zależna od zgłoszeń |
| KRS | Spółki | Nie | Ograniczony | Zależna od zgłoszeń |
| REGON / GUS | Wszystkie podmioty, dane PKD | Nie | Nie | Zależna od zgłoszeń |
| Katalogi (ALEO, MGBI…) | Dane rejestrowe + opinie | Częściowo, płatnie | Płatny | Zmienna |
| Google Maps | Kontakt, e-mail, ocena, social media | Tak | Tak | Czas rzeczywisty |
Ostatni wiersz jest inny niż wszystkie powyżej. I o tym jest ten poradnik.
Darmowa, płatna czy własna baza firm?
Wszyscy pytają „gdzie kupić", a to złe pytanie. Dobre brzmi: „jak świeże są te dane". Bo tu leży cała gra.
Darmowa baza firm — czy w ogóle istnieje?
Częściowo. REGON i biznes.gov.pl pozwalają przeglądać firmy za darmo — bez masowego eksportu i bez e-maili. Darmowe katalogi w sieci? Zwykle niepełne, przestarzałe i naszpikowane reklamami. Darmowa baza firm istnieje w takim sensie, w jakim istnieje darmowy lunch. Czyli: coś dostajesz, ale nie to, czego naprawdę potrzebujesz.
Płatna, gotowa baza firm do kupienia
Tu robi się drogo i ryzykownie. Baza firm do kupienia od tradycyjnego dostawcy kosztuje od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych (MGBI oferuje eksport CSV/Excel/XML z danych CEIDG/KRS/REGON). Problem? Gotowa baza jest przestarzała w dniu, w którym ją dostajesz. W czerwcu 2026 do rejestru REGON wpłynęło 29 300 nowych podmiotów, a jednocześnie 841 800 firm (15,3%) miało zawieszoną działalność (GUS). Kupujesz zdjęcie rynku. Rynek już się zmienił.
Weźmy dwa duże katalogi. ALEO.com (z grupy ING) opisuje się jako największa wyszukiwarka firm z danymi około 3 milionów podmiotów z KRS i CEIDG. Panorama Firm (PanoramaDanych.pl) chwali się 3,2 miliona firm, ponad 25 latami na rynku i ponad 10 milionami zmian w danych rocznie. Robi wrażenie? Trochę. Ale zwróć uwagę na tę ostatnią liczbę — 10 milionów zmian rocznie. To dowód nie na jakość, tylko na to, jak szybko dane gniją. Katalog toczy nieustanny wyścig z dezaktualizacją. Ty, ekstrahując na żywo, ten wyścig po prostu pomijasz. Gotowa baza jest wygodna. Baza szyta na miarę, zbudowana pod twoją branżę i twoje miasto, jest twoja.
| Opcja | Koszt | Aktualność | Kontrola nad selekcją |
|---|---|---|---|
| Darmowa (rejestry, katalogi) | 0 zł | Zmienna, bez e-maili | Niska |
| Płatna, gotowa | Setki–dziesiątki tys. zł | Przestarzała w dniu zakupu | Żadna |
| Własna z Google Maps | Od 35 € / mies. | Czas rzeczywisty | Pełna |
Trzecia droga wygrywa na dwóch frontach naraz: świeżość i kontrola. Sam wybierasz branżę, sam wybierasz miasto, sam ustawiasz filtry. A dane są tak aktualne jak wizytówki Google Maps — czyli aktualne na teraz.
Zobacz, ile firm z Twojej branży jest dostępnych w Twoim mieście — liczenie jest darmowe. W Scrap.io zliczanie wyników nie kosztuje ani jednego kredytu. Sprawdź liczbę, zanim zdecydujesz. Policz swoją bazę za darmo →
Jak zbudować własną bazę z Google Maps — krok po kroku
Poznajcie Marka. Marek prowadzi małą agencję i któregoś wtorku dostał zadanie: dotrzeć do wszystkich salonów fryzjerskich w Małopolsce. Otworzył Google Maps, zaczął przewijać, kopiować numery po jednym… i po dwóch godzinach miał czterdzieści kontaktów oraz solidny ból głowy. Znasz to uczucie? Cała Małopolska tą metodą to nie projekt. To kara.
A teraz to samo w czterech krokach — i w kilka minut zamiast kilku dni.
Video: How to Scrape Local Leads at the Country Level
Krok 1 — Kategoria plus lokalizacja. Wybierasz typ działalności (np. „salony fryzjerskie") i obszar. I tu jest sztuczka, o której rejestry mogą tylko pomarzyć: obszar to nie tylko miasto. To ulica, powiat, województwo albo cała Polska. Marek zamiast klikać po jednym mieście zaznaczył całe Małopolskie i gotowe.

Krok 2 — Policz. Za darmo. Zanim cokolwiek pobierzesz, klikasz „policz" i widzisz liczbę. Bez zużywania kredytów, nawet przy milionach rekordów. Dla porównania skali: w Polsce Scrap.io indeksuje w czasie rzeczywistym 58 617 restauracji (zliczono 26 lipca 2026). Chcesz wiedzieć, ilu jest fryzjerów w Małopolsce, zanim zapłacisz? Sprawdzasz. Za zero.
Krok 3 — Filtruj. Tu odsiewasz śmieci. Tylko firmy z e-mailem. Tylko z numerem komórki. Tylko z oceną powyżej czterech gwiazdek. Filtry działają przed eksportem, więc nie płacisz za rekordy, których i tak byś wyrzucił. O tym więcej w następnej sekcji.
Krok 4 — Eksportuj. Klikasz eksport i dostajesz plik CSV albo Excel, gotowy do wrzucenia do narzędzia cold mailingowego lub CRM. Cała kategoria w skali województwa — a nawet kraju — w dwa kliknięcia i bez linijki kodu. Rekord jednego klienta: 11 734 firmy wyeksportowane w 45 minut. Marek? Skończył przed lunchem.
To jest właśnie różnica między aktualna baza firm a plikiem, który kupiłeś pół roku temu. Jedna żyje. Druga zbiera kurz.
Zbuduj swoją pierwszą bazę firm z Google Maps — 7 dni za darmo, 100 leadów gratis. 225 676 406 firm w indeksie, 195 krajów, ponad 4 000 kategorii. Cała Polska w dwa kliknięcia. Rozpocznij darmowy test →
Filtrowanie i wzbogacanie: e-mail, telefon, CRM
Tu popełnia się największy błąd w całym prospectingu: płacenie za kontakty, których nie da się użyć. Firma bez e-maila w kampanii mailowej? Bezużyteczna. Numer stacjonarny w kampanii SMS? Bezużyteczny. A jednak tradycyjne bazy sprzedają ci wszystko hurtem — dobre i złe, wymieszane.
Filtrowanie przed ekstrakcją odwraca tę logikę. Ustawiasz warunki, zanim ruszysz z pobieraniem, i płacisz wyłącznie za to, co ma sens.

Co konkretnie filtrujesz? Obecność e-maila, strony, telefonu. Typ numeru — komórka czy stacjonarny (mobilne pod SMS, stacjonarne pod cold calling B2B). Ocenę i liczbę opinii. Obecność formularza kontaktowego albo piksela reklamowego na stronie. A jest jeszcze jeden filtr, który uwielbiam: data pierwszego wykrycia fiszki. Pozwala złapać baza nowych firm — dopiero co otwarte biznesy, które nikogo jeszcze nie znają. Świeży prospekt to często najlepszy prospekt.
Potem eksport klasyfikuje e-maile automatycznie: kontaktowy, sprzedażowy, marketingowy, finansowy. Nie musisz zgadywać, czy piszesz na dobrą skrzynkę. A jak celujesz w konkretny obszar bez oglądania się na granice administracyjne — masz GeoSearch: promień wokół punktu albo ręcznie narysowany wielokąt na mapie.


To sprawdza się w każdej niszy — baza firm produkcyjnych, baza firm budowlanych, baza firm transportowych. Wybierasz PKD-owy odpowiednik w kategoriach, dokładasz filtr geograficzny i masz sektorową listę pod konkretną kampanię. Plik trafia do CRM przez CSV, API albo automatyzację. Bez ręcznego przepisywania.
Po co ten cały wysiłek z filtrowaniem? Bo liczby w cold mailingu są brutalne. Dobry reply rate w B2B to według Instantly zaledwie 5–10% (analizy Belkins na 16,5 miliona maili dają średnią w okolicach 5–9%), a topowe kampanie na wąskich, dobrze dobranych segmentach dobijają do 15%+. Zgadnij, co robi tu różnicę. Nie wolumen. Trafność listy. Wysłanie 5 000 maili do przypadkowej, przeterminowanej bazy da ci garść odpowiedzi „wypisz mnie" i spaloną domenę. Pięćset dobrze sprofilowanych kontaktów z aktualnymi e-mailami? Zupełnie inna bajka. Jakość listy bije ilość. Zawsze.
Znam agencję, która przed Scrap.io budowała takie pliki ręcznie — jeden handlowiec, cały tydzień, pół tysiąca rekordów, z czego połowa z błędami. Dziś? Ten sam zestaw w kwadrans, przefiltrowany, bez duplikatów. To nie jest drobna oszczędność. To zmiana modelu pracy.
Ponad 50 000 profesjonalistów filtruje leady przed eksportem, żeby nie płacić za śmieci. Ty też możesz — filtry są dostępne na każdym planie. Wypróbuj filtrowanie za darmo →
Czy to legalne? Baza firm a RODO
Pytanie, które pada zawsze. I dobrze, że pada. Krótka odpowiedź: tak, dla publicznie dostępnych danych firmowych, do celów B2B, ze wskazaniem źródła.
Rozłóżmy to. E-mail, który firma sama wystawiła na swojej wizytówce Google Maps, jest publiczny. Numer telefonu na stronie www? Publiczny. NIP w rejestrze? Publiczny. Zbieranie takich danych do kontaktu biznesowego opiera się na prawnie uzasadnionym interesie (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). To nie luka w przepisach — to sposób, w jaki przepisy zostały pomyślane.
Twoje obowiązki są proste. Informujesz o przetwarzaniu. Dajesz opcję rezygnacji. Kontaktujesz się w sprawie związanej z działalnością odbiorcy, nie z Kowalskim prywatnie. I trzymasz się danych, które firmy same upubliczniły. Tyle. Scrap.io zbiera wyłącznie takie informacje i jest zgodny z RODO oraz CCPA, a każdą daną można prześledzić do źródła. Katalog kontaktów oparty na publicznych wizytówkach to bezpieczny grunt — pod warunkiem że przetwarzasz go transparentnie.
„Ale przecież rejestry są za darmo" — słyszę to na okrągło. Owszem. Rejestr to jednak status prawny, nie kontakt marketingowy. Nie ma w nim ani maila, ani filtra, ani masowego eksportu. „To kupię gotowy zbiór" — i dostajesz plik przeterminowany w dniu dostawy, przy 29 300 nowych firmach miesięcznie i 15% z zawieszoną działalnością. „Nie umiem kodować" — i nie musisz. Kategoria, lokalizacja, filtr, eksport. Cały kraj w dwa kliknięcia. Każda z tych obiekcji rozbija się o tę samą odpowiedź: publiczne dane, świeże, przefiltrowane, zebrane zgodnie z prawem.
FAQ
Jak nazywa się baza firm w Polsce?
Oficjalne rejestry to CEIDG (jednoosobowe działalności), KRS (spółki) i REGON (wszystkie podmioty, prowadzony przez GUS). To źródła statusu prawnego. Do prospectingu buduje się własną bazę firm — na przykład z Google Maps, gdzie znajdziesz e-maile, telefony i filtry, których rejestry nie oferują.
Ile kosztuje baza firm?
Gotowe zbiory od tradycyjnych dostawców kosztują od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Alternatywą jest własna ekstrakcja z Google Maps — Scrap.io od 35 € miesięcznie (plan Basic, 10 000 kredytów), z darmowym 7-dniowym testem i 100 leadami gratis. Zliczanie liczby firm jest darmowe, więc sprawdzasz skalę, zanim zapłacisz.
Czy można pobrać bazę firm za darmo?
Częściowo. REGON i biznes.gov.pl pozwalają przeglądać firmy bez opłat — ale bez masowego eksportu i bez adresów e-mail. Darmowe katalogi w sieci są zwykle niepełne i nieaktualne. Pełna, gotowa do kampanii baza za zero złotych po prostu nie istnieje.
Jak zbudować własną bazę firm z Google Maps?
Cztery kroki: wybierz kategorię i lokalizację, ustaw filtry (e-mail, strona, ocena), policz wyniki za darmo i wyeksportuj do CSV lub Excela. Bez kodu, w czasie rzeczywistym. Cała kategoria w skali miasta, województwa albo kraju powstaje w kilka minut.
Czy zbieranie danych firm jest legalne i zgodne z RODO?
Tak — dla publicznie dostępnych danych firmowych wykorzystywanych do celów B2B, ze wskazaniem źródła i możliwością rezygnacji. Dane, które firma sama udostępniła w Google Maps i na swojej stronie, można zbierać na podstawie prawnie uzasadnionego interesu. Scrap.io jest zgodny z RODO i CCPA.
Twoja baza starzeje się z każdym dniem — 29 300 nowych firm miesięcznie, 15% z zawieszoną działalnością. Statyczny plik tego nie nadgoni. Świeża ekstrakcja — owszem.
Wypróbuj Scrap.io za darmo przez 7 dni (100 leadów gratis) i pracuj na świeżych danych. Filtry przed eksportem, cała Polska w dwa kliknięcia, dane w czasie rzeczywistym — nie sprzed pół roku. Zbuduj własną bazę firm →
Zobacz też nasze przewodniki: baza danych klientów, pozyskiwanie klientów B2B, cold mailing, CRM dla firm, lead generation i web scraping. Źródła zewnętrzne: GUS — rejestr REGON, GUS — przedsiębiorstwa aktywne, biznes.gov.pl, Instantly — benchmarki cold email, ALEO.com, MGBI.